Ostatnio uszy mi więdną w biurze – maniera zapożyczeń wśród “panów od drukarki” zaczyna mnie coraz bardziej irytować.
Siedzi dwóch skrypciarzy i dawaj:
- czekinowałeś się już?
- tak
- no to musimy się zmerdżować!
O kultowych “merdżach do heda” nie wspomnę …
Niech pierdolą o czym chcą, ale na miłość boską CISZEJ!